Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stosik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stosik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 października 2016

#395

No to jedziemy... Przyznam się Wam szczerze, że uwielbiam magię targów i spotkania z ludźmi... Fakt, że nie przepadam za tłumem ale sorry nie można mieć wszystkiego...

Cieszę się na spotkania z ludźmi, których widuję dwa razy do roku właśnie na Targach. Ci właśnie ludzie ładują mnie pozytywnie na kolejny czas bez targów.

Targi to także spotkania z Autorami i Autorkami. Ulubionymi i tymi, które literacko poznaję.

Oczywiście Pan Miś jedzie razem z nami. To zrozumiałe, że bez niego się nie ruszamy. Może znów pozna znanego blogera i będzie sławny? A może da się sfotografować z którymś z Autorów i wtedy to dopiero będzie fejm!!!

Poniżej stosik książek które zabieram ze sobą. Do podpisu. Reszta do zakupienia na miejscu.



sobota, 30 marca 2013

#243

Kiedy wczoraj wyjrzałam przez okno zaczęłam się solidnie zastanawiać jaką porę roku mamy? Z tego co wiem to wiosnę, jednak śnieg który spadł zdecydowanie temu przeczył. Nawet zaczęłam się zastanawiać czy nie stawiać choinki, w telewizji nie oglądać Kevina a w radio sprawdzić czy nie grają "Last Christmas". Na szczęście dzisiaj pogoda się opamiętała (u mnie dzisiaj wyjątkowo było 5 w plusie) i zaświeciło słońce. Od razu lepiej zrobiło się na duszy, mimo iż spędziłam prawie całą sobotę w pracy. Nie było źle. Tłum ludzi nie pozwolił się nudzić. Kochani, nie mam pojęcia dlaczego ludzie zostawiają zakupy na ostatnią minutę? Wpadają do księgarni i żądają niemożliwego. Zamiast cieszyć się spotkaniami z rodziną, spacerują po centrach handlowych. I tak do zamknięcia. No ale cóż, takie życie. Ktoś musi pracować by odpoczywać mógł ktoś. Nie, nie marudzę. Uwielbiam swoją pracę i spotkania z klientami. Dzięki niektórym praca nigdy nie bywa nudna.

Dawno nie było u mnie żadnego stosu. Powód? Hm... jakoś bardziej skupiłam się na czytaniu i pisaniu. Poza tym... Obiecałam sobie jakiś czas temu, że ograniczę kupowanie książek. I co? Nie wyszło, jak zwykle. Q ja Cię błagam nie bij :( Okularników się nie bije :( 


1. Beata Pawlikowska "Planeta dobrych myśli" - zakup własny, moja best friend (Ewuś to o Tobie mowa, może akurat tutaj zajrzysz) zaraziła mnie sympatią do tej Autorki, a że przypadkiem udało mi się zdobyć tę książkę w promocyjnej cenie to trzeba korzystać
2. Anna Starmach "Pyszne 25" - książka kucharska hm... ja i gotowanie? ha ha ha niezły dowcip ;) zdecydowanie w Naszym związku gotuje Osobisty, jednak doszłam do wniosku, że w końcu czasem trzeba coś upitrasić. Przepisy tutaj są łatwe i szybkie do wykonania. Za mną już brownie... mmm... pychota
3. Lucia "Dziennik badante" - książka do recenzji od Wydawnictwa NovaeRes, uwielbiam książki o Włoszech i o południu Europy, może kiedyś zwiedzę tamte rejony? Jak na razie, będę wędrować na kartach powieści
4. Aleksander Janowski "Krzyż Południa" - książka do recenzji od Wydawnictwa NovaeRes, chyba nigdy nie czytałam książek przygodowych i o wydobywaniu skarbów z głębin morza, czas to zmienić :) 
5. Małgorzata Maj "Weronika zmienia zdanie" - zakup własny, jak tylko ta książka znalazła się na stole nowości wpadła mi w oko, obiecałam ją sobie na potem, poleciłam za to Pani Joli (naszej klientce) i po kilku dniach dziękowała mi za świetny wybór, po jakimś czasie mi ją pożyczyła, ale niestety nie miałam kiedy przeczytać, teraz z okazji promocji sprawiłam sobie prezent świąteczny (każdy powód do kupna książki dobry)
6. Katarzyna Michalak "Sklepik z niespodzianką. Lidka" - zakup własny, ostatnia część "Serii z kokardką", fakt, że żadna wcześniejsza nie przeczytana, ale teraz komplet lepiej wygląda na półce, tak, tak przeczytam je w końcu, ale liczę, że czas znajdę dopiero na emeryturze ;)
7. Renata Adwent "Rok na końcu świata" - książka do recenzji od Wydawnictwa Feeria, jestem już prawie na finiszu, książka rewelacyjna niebawem będzie recenzja, takiej optymistycznej książki mi trzeba było :)
Czyli plan na najbliższe dni już mam: czytać i zbierać siły na kolejne dni w pracy.

A tutaj jeszcze życzenia ode mnie czyli Archer oraz Q czyli Osobistego Mężczyzny


 i do tego przedłużenia doby by znaleźć czas na przeczytanie tych wszystkich wyśmienitych książek.

niedziela, 2 grudnia 2012

226


Janusz Leon Wiśniewski to autor, który nie ważne gdzie się pojawi to wzbudza wielkie poruszenie i zainteresowanie. Tak było także i tym razem. W piątek 30 listopada w Bibliotece Śląskiej odbyło się spotkanie z Januszem L. Wiśniewskim autorem m.in. książki „Miłość oraz inne dysonanse” a także „S@motność w sieci”. Nie oszukujmy się, właśnie debiutującą powieścią (która została wydana już 11 lat temu) zyskał sobie grono licznych wielbicielek. Każda kobieta młodsza czy starsza po przeczytaniu „Samotności…” chciała na swojej drodze spotkać takiego właśnie Jakuba. Mężczyznę, który będzie kochał bezgranicznie, dbał o swoją kobietę, no po prostu ideał faceta. Przyznaję, że sama po przeczytaniu tej książki chciałam takiego właśnie Jakuba spotkać. Przecież ta książka zmienia spojrzenie kobiet na mężczyzn.
   
A wracając do spotkania. Przyznaję, że było to moje wielkie marzenie od momentu kiedy jedenaście lat temu przeczytałam „Samotność…”. Chciałam osobiście spotkać Autora, który tak wyśmienicie zna kobiety oraz ich potrzeby. Spotkanie prowadziła Autorka Marta Fox. Jednak tematem nie była debiutancka powieść, tylko ostatnia książka Autora napisana wspólnie z Iradą Wownenko „Miłość oraz inne dysonanse”. Autor opowiadał o muzyce, o tym jaki ona ma wpływ na jego życie. Opowiadał, że w swoim kraju w którym mieszka (Frankfurt nad Menem) woli być postrzegany jako naukowiec a nie jako pisarz. Wspominał także, że chyba najwięcej zrobił dla polskiej turystyki. Dlaczego? Tu padła pewna anegdotka, że kobiety mieszkające w Rosji, po przeczytaniu „Samotności w sieci” uczyły się języka polskiego, ponieważ chciały przyjechać do kraju w którym na pewno spotkają Jakuba. Opowiadał także o swoich córkach oraz o tym, że nie postrzegają go jako pisarza tylko naukowca. I tutaj też wspomniał o tym, jak jego kolega z Instytutu pojechał na delegację do Rosji i w hotelu włączył telewizor i zobaczył Pana Janusza. Po czym zadzwonił do niego i zapytał: co on robi w rosyjskiej telewizji?

Po odpowiedzi na pytania publiczności, a trzeba przyznać, że trafiały się także osobiste, przyszedł czas na podpisywanie książek oraz wspólne zdjęcie. Wrażenia? Hm… No… serce waliło mi jak młot. Kiedy w końcu podeszłam do stolika przy którym podpisywał swoje książki serce omal nie wyskoczyło mi z piersi. Podczas krótkiej rozmowy przyznałam się, że spotkanie z Nim to najwspanialszy prezent urodzinowy jaki mógł mi się przytrafić. Zerwał (no dobra prawie) się z krzesła pocałował mnie w rękę oraz złożył życzenia. Byłam w szoku. Zbierałam szczękę z podłogi. Zapozował również ze mną do zdjęcia. Moje małe wielkie marzenie się spełniło. W trakcie rozmowy powiedziałam, że taki Jakub, jakiego opisał w książce naprawdę istnieje i w tym momencie wskazałam ręką na Osobistego Mężczyznę, który w tym czasie robił zdjęcia. Pan Janusz się uśmiechnął i powiedział, że tak, on istnieje. Wtedy powiedziałam, że Panie Januszu, ale On ma naprawdę na imię Jakub. Zaczął się śmiać i zapytał, jak mnie pieszczotliwie nazywa. Powiedziałam, że „Słoneczko”, bo Q czasem tak na mnie woła (no czasem też jestem Kropkiem) i… Pan Janusz zostawił piękny wpis w swojej debiutanckiej książce. Poniżej kilka zdjęć ze spotkania. Nadal nie mogę uwierzyć, że mam zdjęcie z Januszem L. Wiśniewskim oraz, że spotkałam Go osobiście.







 I tak wygląda najszczęśliwsza czytelniczka :)
 A tutaj autografy:



Oto urodzinowy stos książek, które dostałam od Osobistego Mężczyzny :) Najłatwiej kupić prezent Molowi Książkowemu :) Teraz mam zagwozdkę, gdzie to postawić?
 Trzy ostatnie pozycje z autografami:





poniedziałek, 10 września 2012

#216

Targi, targi i... po targach :(

Targi Książki w Katowicach to idealne miejsce dla moli książkowych i nie tylko. To możliwość spotkania swoich ukochanych Autorów, nabycia książek w promocyjnych cenach, poznania nowości wydawniczych oraz spotkania z innymi blogerami.

I tak było w tym roku. Tym razem jednak udało Nam się dotrzeć do Spodka żeby wziąć udział w Targach Książki. Największe podziękowania należą się Monice Badowskiej, dzięki której Targi Książki mogły się odbyć po raz kolejny. Poza tym podziękowania należą się Redaktorowi Naczelnemu Wortalu granice.pl, który zorganizował fantastyczne spotkanie dla bloggerów.

I tak o to poniżej kilka zdjęć z soboty:

 Pani Małgorzata Gutowska - Adamczyk podpisująca swoje książki
 Autorki biorące udział w panelu dyskusyjnym "Kobieta w literaturze"
 swoje książki podpisywał także Andrzej Pilipiuk
 Agnieszka Lingas - Łoniewska podpisująca swoje książki
 Agnieszka Krawczyk prezentująca swoją najnowszą książkę :)
 z ulubionymi Agnieszkami :)
 Agnieszka z Panią Moniką dzięki której Targi w Katowicach się odbyły :) WIELKIE DZIĘKI!!!

A oto Nasze targowe zdobycze:

A tutaj najszczęśliwsza czytelniczka i bloggerka tych Targów :)

Ech.... szkoda, że tak krótko :( Ale jest szansa na kolejne spotkanie z Ukochanymi Autorkami już w październiku na Targach w Krakowie. Tylko czy dostanę urlop?


wtorek, 1 maja 2012

#195

Uciekam.  W końcu dłuższe wolne też mi się od życia należy. Przecież nie można tylko i wyłącznie pracować. Tak więc, spakowałam walizkę, wsiadam w samochód i jadę. A gdzie? A gdzieżby indziej jeśli nie do Mojego Raju. Strasznie się za nim stęskniłam. Jest wiosna więc wszystko pięknie kwitnie. Oczywiście zabieram porcję lektur. Prawdę mówiąc chciałam zabrać ich więcej. Niestety moja rodzicielka zapowiedziała, że mam brać czynny udział w życiu rodzinnym więc… nie wiem czy uda mi się przeczytać to co zamierzyłam. Ale próbować zawsze można. Poza tym nie wiem po co i na co, ale… wygrzebałam z dna szafy mój aparat fotograficzny. Zdjęć z Raju mam mnóstwo, ale może tym razem uda mi się dostrzec coś czego nigdy wcześniej nie widziałam?
Poniżej porcja lektur.






Mam nadzieję, że się byczycie i lenicie. No i koniecznie (nie)czytacie. Jadę się lenić i nie myśleć o „apaczach”. O kim? No to słuchajcie:
Jestem sobie w sobotę z Lucynką w księgarni, przechadzamy się między regałami. Po czym podchodzi do mnie Luca i się śmieje w kułak.
- Wiesz, że tu są Apacze – mówi konspiracyjnym szeptem.
- Że co? Jakie znowu Apacze?
- Normalne. Podchodzę do babeczki i się pytam czy w czymś pomóc, na co kobieta odpowiada: a pacze tylko .
I tym miłym akcentem żegnam się z wami. Zabieram Garou i jadę. Hawk!!!

czwartek, 15 marca 2012

#184






Dotarły :) Moje dwa futerały dotarły :) Piękne są prawda? Musiałam się nimi pochwalić. Futerały na książki są autorstwa Sabinki. Kiedyś pochwaliła się nimi na FB i... koniec postanowiłam też je mieć. Sabinko jesteś WIELKA :-) Są praktyczne, bo wcale nie muszą być na książki, mogą służyć jako pokrowiec na dysk zewnętrzny, na mały laptop, na e-czytnik itp. itd. Podziwiam Sabinkę za cierpliwość i wytrwałość w tych robótkach. Dziewczyna ma talent. Ściskam Cię wirtualnie.

A poniżej moje ostatnie nabytki. A obiecałam sobie, że już przestanę kupować. Ale cóż, nie da się. Jedyną nie zakupioną książką jest ta na samej górze, to wygrana u Sil. To co teraz piszę podanie o przedłużenie doby. Kto jest za?

piątek, 10 lutego 2012

#170

Ogłoszeniowo - stosikowo

Wydawnictwo Otwarte przedstawia najnowszy tom przygód słynnego krakowskiego inwestygatora Kacpra Ryksa:

"Kacper Ryx i król alchemików"

Wydawało się, że po nobilitacji, ślubie z Janką i straceniu Samuela Zborowskiego Ryx może wreszcie odetchnąć i cieszyć się życiem. Nic bardziej mylnego. Przeszłość powraca w najmniej oczekiwanym momencie. Kacper musi po raz kolejny użyć swych inwestygatorskich talentów, by udaremnić spisek różokrzyżowców, odnaleźć księgę mistrza Twardowskiego, ocalić rodzinę i uniknąć śmierci.

Mariusz Wollny kocha historię i porywająco o niej opowiada. Pisze powieści i książki popularnonaukowe. Wiernych czytelników zyskał dzięki przygodom królewskiego inwestygatora opisanym w powieściach „Kacper Ryx”, „Kacper Ryx i król przeklęty” oraz „Kacper Ryx i tyran nienawistny”.

Mariusz Wollny postanowił przenieść świat z powieści do rzeczywistości i stworzył sklep „Kacper Ryx” w Kamienicy Hipolitów przy placu Mariackim 3 w Krakowie. Można w nim znaleźć przedmioty użytkowe z epoki: ozdoby, ceramikę, broń, biżuterię, stroje, zabawki, a nawet talizmany i amulety chroniące przed urokiem. Miłośnicy serii z pewnością znajdą w sklepie coś dla siebie.

Polecamy Państwu książkę "Kacper Ryx i król alchemików"

Wydawnictwo Otwarte


Zapraszam bardzo serdecznie na blog Sabinki, na kolejne ABC... tym razem z Panem Mariuszem Zielke. Tradycyjnie jest też konkurs gdzie można wygrać książki Autora. Więcej na ten temat znajdziecie pod tym linkiem który zabierze Was do Sabinki.
Ogłoszenia były tak więc przyszedł czas na stosy. Oto pierwszy z nich:
I idąc od góry:
1,2 - "Grzech Joanny" oraz "Cień gejszy" to nagrody, które udało mi się wygrać w konkursie organizowanym przez Panią Renatę Górską tutaj
3,4,5,6 - "Pretty Little Liars" kupiłam cztery pierwsze tomy bo były w promocji, a wszystko przez Viconię która mnie namówiła (recenzją oczywiście) na książki a potem na serial
7 - "Drzwi do piekła" - moja koleżanka Aga z pracy poleciła mi tę pozycję mówiąc, że jest świetna, pożyjemy zobaczymy
8 - "Ostatnie fado" - z promocji w księgarni Wydawnictwa Znak, musiałam skorzystać (ech ten mój książkoholizm)
9, 10 - "Anna Karenina" - a to wyczekany prezent od Tachykardii, od dłuższego czasu mam chrapkę na przeczytanie tej książki, wreszcie mam możliwość
11 - "Na fejsie z moim synem" - ponieważ uwielbiam książki J.L.W. nie mogło zabraknąć Jego najnowszej pozycji

I drugi stos:
1 - "Europa Blues" - Kropek uwielbia kryminały tak więc się właśnie nim zaczytuje, od Wydawnictwa Muza
2,3 - "Dotknąć prawdy" i "Duma, uprzedzenie i gra pozorów" - a obiecałam sobie, że nie będę zaglądać do biblioteki, no i co? obietnica złamana, szukając innych pozycji zabrałam te domu :)

niedziela, 15 stycznia 2012

#163


Tak wiem, oszalałam. W sumie to nic nowego. Inga co chwila mi wypomina, że jestem wariatką, a Asia w pracy powtarza, że nie jesteśmy normalne. Nie, nie jesteśmy. A poza tym najpierw trzeba ustalić granice normy a potem decydować kto te granice przekracza i w jaki sposób. Ale przyznaję, że jestem książkoholiczką. Jestem z tego dumna i nie mam zamiaru z tego rezygnować. Ponieważ jak już większość z Was wie, pracuję w księgarni. A jest to idealne miejsce dla mola książkowego. No dobra, macie rację nie do końca. Nie krzywcie się. Bo skąd znaleźć kasę na te wszystkie książki które chciałoby się mieć, które chce się przeczytać. No i tu pojawia się kolejny problem: kasa i czas. Jak masz pierwsze nie zawsze jest drugie i na odwrót. Ponieważ ostatnio w Firmie masa wyprzedaży, masa promocji (nawet do -70%) Archer vel Kropek postanowił zaopatrzyć się w kolejne pozycje. I co? I zbankrutował? Nie skądże znowu. Za powyższe tytuły zapłaciłam 58 zł. I tak jak leci od góry:
1, 2 "Ślicznotka" i "Zazdrośnik" Andrzej Klawitter - bo obiecałam Autorowi, że zapoznam się z Jego innymi pozycjami (na koncie mam już "Pechowy fart" a na półce czeka "Sumienie zła")
3. "Aneczka" Hanka Lemańska - podobał mi się "Chichot losu" więc postanowiłam zapoznać się z inną książką
4. "Siostrzyczka" Dariusz Rekosz - hm... nie wiem, nie mam pojęcia dlaczego ta książka się tu znalazła
5, 6 i 7 "Czas w dom zaklęty", "Kwiat diabelskiej góry", "Oplątani Mazurami" Katarzyna Enerlich - na wielu blogach czytałam dobre recenzje książek Pani Kasi więc postanowiłam też się z nimi zapoznać
8 i 9 - "Tak dobrze, że aż źle" i "Kod emocji" Jolanta Kwiatkowska - jest dokładnie tak samo jak w przypadku książek Pani Katarzyny Enerlich.

Tak więc moja biblioteczka pęka w szwach. Książki przemycam w torbie, żeby moja mama nie widziała. Bo jak coś nowego widzi to słyszę to co zwykle: znowu książki?! Mało ich masz? Ech... "normalny" człowiek nie potrafi nas zrozumieć. Pozdrawiam książkoholików i idę kończyć mój romans z Z.M. Oczywiście jeśli mi się uda. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że im bliżej mi do końca tym bardziej trudno mi się rozstać z Teo :) Hawk!

wtorek, 18 października 2011

#140

Uwielbiam takie początki tygodnia. Normalnie mordka mi się sama śmieje od ucha do ucha. Ale uśmiech znika po... dłuższym czasie kiedy się okazuje, że doba ma TYLKO 24 godziny. Ech.. czy nie można jej przedłużyć?
Oto moje najnowsze nabytki:
1. "Morderstwo niedoskonałe" Agnieszka Krawczyk - wiele o niej słyszałam, nawet na spotkaniu z Autorką byłam, ale nie miałam wcześniej możliwości przeczytać, ale dzięki Pani Lidce mogę nadrobić zaległości
2. "Okno z widokiem" Magdalena Kordel - to świeżynka, która ma premierę jutro, jestem bardzo ciekawa nowej pozycji Pani Magdy, i tutaj też chylę się w ukłonie dziękczynnym do Pani Lidki
3. "Czyste sumienie" Charlainne Harris - nowość, polubiłam Lily i mam nadzieję, że na kolejnej pozycji się nie zawiodę, podziękowania dla Pana Tomasza
4. "Handlarze czasem" Tomasz Jachimek - książeczka przywędrowała do mnie w ramach akcji "Włóczykijka" jestem bardzo ciekawa tej pozycji, bo czytałam wiele pochlebnych opinii
5. "Czekam na Ciebie" Veronique Olmi - wygrana nagroda na blogu Tajemnicy
6. "Moje rzymskie wakacje" Kristin Harmej - jw.

Stos cieszy oko. Uwielbiam zapach książek. Jest uzależniający. Lecę czytać "Dogonić rozwiane marzenia", bo muszę przyznać, że książka mnie bardzo wciągnęła i jestem ciekawa co będzie dalej. Hawk

sobota, 1 października 2011

#136

Musiałam się pochwalić. Wiem dawno tego nie robiłam ale... no dobra będzie trochę reklamy. Ale od początku. W poniedziałek pojechałam sobie na urlop do Mojego Raju. Musiałam odpocząć i zregenerować siły. Wzięłam zaległy urlop i pojechałam. Pogoda dopisała. Niedaleko Placu Solnego jest moja ulubiona księgarnia z serii taniej książki. Przeglądając znalazłam tam te pozycje:
1. Levy - Jeszcze się spotkamy (14,50 zł)
2. C. Dexter - Świat ciszy Nicholasa Quinna (5 zł)
3. C. Dexter - Nabożeństwo za Wszystkich Zmarłych (6,50 zł)
4. R. Evans - Podarunek (9 zł)
5. A. Rybkowska - Nell (11 zł)
6. D.H. Wilson - Robocalipsa - od Wydawnictwa Znak
7. A. D'Avenia - Biała jak mleko, czerwona jak krew - od Wydawnictwa Znak.
Czyli jak widać obłowiłam się w Moim Raju idealnie :D

Oprócz tego w czwartek udało mi się spotkać z Viconią. Muszę przyznać, że spotkanie było wyśmienite. Wybrałyśmy się do Księgarnio Kawiarni Kryminalnej na Rynku (sorry, zapomniałam nazwy). To jest niesamowite uczucie, kiedy spotykasz się z kimś w cztery oczy zamiast rozmów na gg czy wymiany e-maili. Viconia dziękuję bardzo, ale to bardzo za spotkanie. Było fantastycznie :-) Mam nadzieję, że uda nam się znów kiedyś spotkać kiedy przybędę do Mojego Raju :)

A teraz jeszcze dorzucę trochę informacji. Otóż z dniem 30.09. zakończyłam pracę w biurze podróży. Było mi smutno, ale cóż, "nic nie może przecież wiecznie trwać". Na szczęście nie zasilę szeregów osób bezrobotnych. W dniu dzisiejszym rozpoczęłam całkiem nową pracę. Jaką? Hm... czy ja mogę mówić??? No dobrze, od dzisiaj pracuję w księgarni. Idealna praca dla mola książkowego :) Pierwszy dzień za mną. Nie było źle, manka nie zrobiłam, więc jest dobrze. Proszę trzymać kciuki za mnie :)

wtorek, 7 czerwca 2011

#094

Dzisiaj wśród mojej korespondencji znalazł się e-mail od Pani Alicji z Wydawnictwa ZNAK Literanova a w nim takie ogłoszenie:

"Poszukujemy recenzentów wewnętrznych, czyli osób, które recenzują książki, nad wydaniem których się zastanawiamy.

Recenzent wewnętrzny powinien znać język obcy na tyle, by móc swobodnie czytać książki. Poszukujemy zarówno osób posługujących się językiem angielskim, jak i hiszpańskim, niemieckim, francuskim, szwedzkim, rosyjskim… właściwie każdym.

Ważna informacja: szukamy osób, które kochają i pożerają książki, a niekoniecznie zajmują się ich analizą zawodowo. Dlatego proszę nie myśleć, że brak wykształcenia kierunkowego dyskwalifikuje. "


Oprócz tego maleńki stosik który mi przybył w ostatnich dniach oraz Mały Matraś, taki prezent z okazji Dnia Dziecka sobie zrobiłam, a co jak szaleć to szaleć:

1. "Pensjonat Sosnówka" Maria Ulatowska - zakup własny, już przeczytany razem z pierwszą częścią, recenzja czeka na publikację, niebawem pewnie się pojawi
2. "Makatka" Katarzyna Grochola i Dorota Szelągowska - również zakup własny, jestem ciekawa tej pozycji, no zobaczymy co to będzie
3. "Czterdziestka to nie grzech" Barbara Smal - pozycja do recenzji z Wydawnictwa Novae Res, przeczytane a recenzja czeka na publikację, muszę przyznać, że uzbierało mi się trochę tych recenzji do publikacji
4. "Zamknięte ogrody" Kay Langale - a to wygrana książka w konkursie organizowanym przez Sil :)

A tutaj poniżej kilka zdjęć z mojego pobytu z Grupą Aczkolwiek w Krakowie:







piątek, 20 maja 2011

#087

Uwielbiam takie dni jak dzisiejszy, kiedy spotykam się z moją grupą fotograficzną ACZKOLWIEK i jedziemy w teren focić :-) Tak było właśnie w dniu dzisiejszym. Z okazji miesiąca fotografii w Krakowie wsiedliśmy w pociąg i pognaliśmy do dawnej stolicy Polski. Tam przywitało nas wielkie słońce oraz masa młodzieży, w końcu Juwenalia. Jak zwykle z Aczkolwiek było bardzo pozytywnie :D Dlatego ja zawsze powtarzam "Aczkolwiek na poprawę humoru". Zdjęcia będą niebawem.

Tutaj prezentuję stosik który udało mi się uzbierać w ciągu ostatnich dni: (od góry)

"Doktor Karolina" Joanna Rogalska - mój własny zakup na Weltbild
"Cztery pory lata" Renata Górska - ponieważ "Za plecami anioła" tej autorki bardzo mi się spodobała postanowiłam zaopatrzyć się w kolejną powieść autorki
"Czysta jak łza" Charlaine Harris - do recenzji z Wydawnictwa Znak Literanova, podziękowania dla Pani Alicji
"Trucicielka" Eric-Emmanuel Schmitt - udało mi się zdobyć na facebooku na fanpage'u ZNAK, podziękowania dla Pana Artura
"Umrzeć w deszczu" Aleksander Sowa - książkę udało mi się otrzymać od Autora za co bardzo dziękuję
"Wszystko o Edycie" Teresa Ewa Opoka - zakup własny w hipermarkecie na dużej promocji, a skoro tanio to czemu nie skorzystać
"Mag i Diabeł", "Wisielec i Księżyc" "Moc i Cesarzowa" Katarzyna Gacek i Agnieszka Szczepańska - do recenzji od Wydawnictwa Funky Books, podziękowania należą się Pani Bogusi, dziękuję

No to jak widać mam co czytać. Tylko niech ktoś przedłuży dobę, błagam...

środa, 27 kwietnia 2011

#078

Jak wiadomo w sobotę był Światowy Dzień Książki. Dokładnie tego dnia nie kupiłam ani jednej książki. Wiem dokonałam zbrodni nie do wybaczenia. Ale już spieszę z wyjaśnieniami. Otóż wcześniej kupiłam książki i czekałam na ich przybycie. Miałam nadzieję, że dotrą na sobotę, ale się niestety nie udało. Oto stos który udało mi się uzbierać przez ostatnie kilka dni:
Od góry:
"Spalona róża" - książka przywędrowała do mnie z Wydawnictwa Novae Res, podziękowania dla Pani Kamilii (i dla Pewnej Życzliwej i Kochanej Osóbki, tak Kochana to o Tobie mowa)
"Gwiezdny pył" - jest tylko przez chwilkę u mnie potem powędruje dalej a konkretniej do Staszowa (zakup na Empik.com za chwilę więcej na ten temat)
"Bogowie przeklęci" - Włóczykijka której przybycie prezentowałam wcześniej
"Lato w Jagódce" - bo od dłuższego czasu już choruję na najnowszą pozycję Kasi Michalak (zakup na empik.com)
"Północ" - najnowszy tom Wampirów (zakup w Matrasie), pozostałe jeszcze nie przeczytane, ale pierwszy sezon serialu mam już za sobą teraz czekam na sezon drugi który niebawem będzie u mnie;
"Masz przyjaciela" - bo słyszałam, że to dobra książka (zakup na empik.com)
"I że Cię nie opuszczę" - dalsze losy Elisabeth (zakup na empik.com)
"Mila księżycowego światła" - uwielbiam książki Lehanne więc nie mogłam nie kupić tej książki (zakup na empik.com)
"Miłość wyczytana z nut" - włóczykijka której prezentację przybycia prezentuję poniżej
a tutaj wpisy z Wydawnictwa oraz wcześniejszych Czytelniczek oraz samej Autorki:
I teraz wyjaśnienia. Książki z empiku kupiłam przez... Sil. No dobra może nie przez nią, ale... wspominała o promocji na empiku, no więc tam zajrzałam i... nie mogłam się opanować :( Tak to jest jak się jest książkoholikiem. Tak, ja jestem i się tego nie wstydzę :) No i mówię o tym głośno.

I mały apel
Dziewczyny: Leno i Tajemnico błagam byście chwilowo do mnie nic nie słały z Włóczykijki. Nie wiem jakim cudem i jak to możliwe, że dotarły do mnie dwie pozycje od Was. Przeczytam je tak szybko jak się da żeby przesłać je dalej. Myślę, że z początkiem czerwca możecie skierować do mnie kolejną pozycję z Akcji. Chwilowo mam co czytać więc biorę na wstrzymanie.