Droga Espi!
Jakiś czas temu przedstawiałam Ci fotorelację z przybycia do mnie książki "Sezon na cuda". Dzisiaj chciałabym przedstawić Ci kolejną fotorelację.
Muszę przyznać, że nie spodziewałam się tak pięknego zakończenia dzisiejszego dnia. Cały dzień spędziłam w pracy. Po powrocie do domu czekała na mnie niespodzianka. Otóż przybyła dzisiaj do mnie kolejna pozycja z akcji Włóczykijka. Tym razem to książka Pani Magdaleny Zarębskiej "Życie teoretycznie". Pamiętam, że na blogu u Tajemnicy napisałam komentarz pod recenzją: "bardzo interesujący temat, jeśli uda mi się "dopaść" książkę to przeczytam". Tak więc Espi informuję Cię, że książkę "dopadłam" albo raczej Ona dopadła mnie, chociaż lepiej brzmi "przywłóczyła się" do mnie. Poniżej zdjęcia książeczki, zakładek które były dołączone oraz piękna dedykacja od Autorki.


A tutaj jeszcze zaprezentuję mój stosik biblioteczno - zakupowy:

P.S.
Powiem Ci jeszcze w sekrecie, że udało mi się wygrać książkę na blogu Leny i Tajemnicy a konkretniej „Australia. Gdzie kwiaty rodzą się z ognia.” Marka Tomalika. Jak to dziewczyny napisały: zwycięzca w konkursie dostanie tę książkę poza kolejnością, bez względu na to, czy akurat ma jakąś włóczykijkę u siebie, czy nie.
Tak więc oprócz książki "Życie teoretyczne" do recenzji, niebawem dotrze do mnie „Australia. Gdzie kwiaty rodzą się z ognia.” także do recenzji. Fantastyczny piątek :)
Pozdrawiam cieplutko
Archer