czwartek, 20 października 2011

#142

Są takie książki które po przeczytaniu pozostawiają po sobie ślad. Zapadają głęboko w pamięci. Potrafią wryć się gdzieś w podświadomość. I mimo iż czytaliśmy je wieki temu potrafimy przypomnieć sobie o czym były. Wydaje mi się, że każdy ma inny zestaw takich książek. Bo przecież nie wszyscy mamy takie same gusta. Dla kogoś taką książką będzie np.: „Mistrz i Małgorzata”, dla innego „Lolita”. Sama mam kilka takich książek, jedną z nich jest np.: „Love Story” Ericha Segala. Czytałam ją, jak dobrze pamiętam albo w podstawówce, albo już w liceum. Wiem, że bardzo wryła mi się w pamięć. Nie chciałam jednak mówić o powieści Ericha Segala, tylko o książce „Biała jak mleko, czerwona jak krew” Alessandro D’Avenia, która została okrzyknięta współczesną „Love story”. Absolutnie się temu nie dziwię.

Książka to historia pierwszej miłości, tej prawdziwej i głębokiej, przyjaźni oraz spełnianiu marzeń. Głównym bohaterem jest Leo, który opisuje swoje życie, swoją miłość do Beatrice, problemy w szkole oraz przyjaźń z Silvią. Książka to zapis tego co siedzi w Leo. O tym jakie problemy, jakie spojrzenie na świat. Jak jest postrzegany przez innych. Leo to zbuntowany nastolatek. Potrafi rzucić ciętą ripostą żeby sprowokować nauczyciela do debaty. Wraz ze swoim kolegą Niko, gra w piłkarskiej drużynie „Piraci”. Przyjaźni się z Silvią, którą traktuje jak anioła stróża. Silvia jest prawdziwą, wierną przyjaciółką, na którą zawsze może liczyć. Leo zakochuje się w Beatrice. Nie jest to miłość usłana różami jakby się mogło wydawać. Nie jest to także typowa miłość dwojga nastolatków. Leo kocha zielone oczy Beatrice oraz jej ogniście rude włosy. Marzy o tym, że pewnego dnia będą razem. Bo przecież „Miłość nie daje spokoju. Miłość jest bezsenna. Miłość obdarza siłą. Miłość jest szybka. Miłość jest jutrem. Miłość to tsunami. Miłość jest czerwona jak krew” (cyt. 105 str.), czerwona jak włosy Beatrice. Czy uda Im się być razem? Czy los okaże się brutalny i inaczej pokieruje ich życiem? Czy może „Tak to już jest na tym świecie, że nie zauważa się tego, co ma się najbliżej” (cyt. 110 str.)?

Po raz pierwszy od dłuższego czasu moja książka jest cała oklejona znacznikami i pozaznaczana ważnymi i interesującymi cytatami. Książka jest pełna niesamowitych mądrości i co z tego że oczywistych. Jednak czasem warto sobie przypomnieć o tym, że miłość jest jedną z dość ważnych, jeśli nie najważniejszych wartości w życiu każdego człowieka.

Historia Leo wciąga od pierwszych stron, dokładnie jak wir wodny. Z każdą kolejną przeczytaną stroną chcemy wiedzieć co będzie dalej. Dawno nie czytałam takiej książki, która wciągnęła mnie w historię w niej zawartą. Pozwoliła zaprzyjaźnić się z bohaterami i razem z nimi cierpieć.

Wcale się nie dziwię, że książka „Biała jak mleko czerwona jak krew” zyskała miano współczesnej „Love story”. Tutaj też mamy miłość dwojga ludzi. Miłość piękną i ulotną. Książkę polecam nie tylko młodym osobom, które mogą w postaci Leo odnaleźć siebie. Ale polecam ją także tym, którzy wierzą w siłę miłości. I zgodzę się z autorem „W miłości wszystko jest możliwe” (cyt. 72 str.)

13 komentarzy:

  1. Bardzo bym chciała poznać teęksiążkę, gdyż tyle osób ja zachwala łącznie z tobą a to oznacza tylko jedno, że naprawdę „Biała jak mleko czerwona jak krew” jest wartościowa i poruszająca.

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli czytałaś "Love story" to myślę, że na milion procent ta książka ci się spodoba, a poza tym dość często podobają nam się te same książki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja, a książka wydaje się co najmniej interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oh, ja chcę... bardzo :(
    Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taaaak szalenie bardzo nie mogę się doczekać jej przeczytania!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja poluję na tę książkę od jakiegoś czasu :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aj, miałam okazję ją mieć i wybrałam Robokalipsę :D

    OdpowiedzUsuń
  8. @Taki jest świat - dziękuję :) książka bardzo interesująca
    @Sil - lejesz miód na moje serce, zawsze możemy się dogadać
    @Domi - no to czym prędzej się za nią zabierz
    @Piter - myślę, że będziesz bardzo zadowolony ze zdobyczy :)
    @Cassiel - ja wybrałam tę jako pierwszą, a "Robokalipsę" jako rezerwową i dostałam obie i nie żałuję, że przeczytałam obie bo są warte przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  9. Specyficzny tytuł, ale okłądka mi się podoba :) Lubię ksiązki pełne niby oczywistych, ale mądrych słów, bo nie o wszystkim się na codzień pamięta i czasem warto sobie pewne sprawy odświeżyć. Przekonałaś mnie na całego tymi pozaznaczanymi cytatami. Uwielbiam wyławiać z tekstu takie perełki i je sobie notować.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też ją chcę! :(
    Jeszcze po takiej recenzji ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. @Aneta - ja takie książki uwielbiam, że wśród zdań można wyłowić perełki
    @Bujaczek - :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że i Ciebie urzekła "Biała jak mleko..." Chyba nie powinnam pozostać obojętna? :) Może na Targach uda mi się ją nabyć w promocyjnej cenie? :)

    OdpowiedzUsuń
  13. polecam ze szczerego serca, warto przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń