czwartek, 1 marca 2012

#180

Dawno nie było u mnie żadnych zdjęć. Tak się niestety składa, że aparat używam tylko do fotografowania okładek na bloga. Pogoda jak dla mnie nie sprzyja żadnym sesjom fotograficznym. Czekam z utęsknieniem na wiosnę by wreszcie pojechać w plener i porobić masę zdjęć. Najlepiej portretów. Może sama stanęłabym po drugiej stronie obiektywu? Moja Łucznika obiecała mi foto sesję. Tak więc wypatruję wiosny. A poniżej kilka zdjęć "z szuflady". Zdjęcia pochodzą z zajęć z grupą Aczkolwiek. Zapraszam:


15 komentarzy:

  1. za sentymenty Ci się wzięło co? : ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a wiesz, że po części tęskno mi za warsztatami, za ludźmi i za robieniem zdjęć :P i tak jakoś mi sentymentalnie

      Usuń
  2. oojj pamiętam :) gdzieś tam jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak przyjadę to zrobisz mi zdjątka??

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne są te zdjęcia. Ja bym z chęcią któreś wykorzystała do okładki książki:-)Naprawdę intrygują, są tajemnicze i jakby trochę mroczne. Mnie osobiście się podobają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miło mi ogromnie, że się podobają, masz rację nadają się na okładkę :)

      Usuń
  5. Świetne foty! I zgadzam się z cyrysią, na okładkę jakiejś książki by pasowały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) i tak popieram, to co którą wykorzystasz do swojej powieści? ;) hihihi

      Usuń
  6. Pomysł ciekawy, zdjęcia znakomite.:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Martusia, cudne są te zdjęcia!!!

    OdpowiedzUsuń