poniedziałek, 27 lutego 2012

#178


Drogi Piotrusiu Panie!

Wchodzi mi w nawyk pisanie do Ciebie. Lubię zasiąść przed komputerem, uruchomić Word’a i zapisać białą stronę czarnymi literkami. Uwielbiam przelewać na papier moje myśli. No bo przecież sam dobrze wiesz, że nie zawsze mamy możliwość porozmawiania. A jeśli chodzi o pisanie, to można zawsze i w każdej chwili. No dobra, nie marudzę i zaczynam swoją opowieść. Pewnie nie zdziwi Cię informacja, że chcę znów polecić kryminał? No przecież wspominałam, że ten gatunek literacki „tygryski lubią najbardziej”. Tak więc usiądź wygodnie, sięgnij po kubek z kawą i posłuchaj o „Dotyk zła” Alex Kava.

Autorkę poznałam rok temu. Jednak jest to moje pierwsze czytelnicze spotkanie. W zeszłym roku, na zaprzyjaźnionych blogach mogłam przeczytać recenzję książki „Kolekcjoner”. Od razu postanowiłam zapoznać się z twórczością Autorki. Jednak jak wiadomo od planów do realizacji długa droga. Nawet pożyczyłam egzemplarz od Tajemnicy. Jednak przeczytanie jakiejkolwiek książki musiało nabrać mocy urzędowej. Można by nawet powiedzieć, że w końcu nadszedł na nią czas o znaczy na powieść Alex Kavy i nie mam na myśli wcale „Kolekcjonera”. Zasiadłam w moim ukochanym fotelu, opatuliłam się kocem i zatopiłam się w śledztwie.

Powieść „Dotyk zła” rozpoczyna się spowiedzią mordercy Ronalda Jeffreys’a. Seryjny morderca zostaje skazany i stracony za morderstwa dziesięcioletnich chłopców. Kilka miesięcy po egzekucji, w miejscowości Platte City w Nebrasce młodzi ludzie natrafiają na zwłoki chłopca. Informują o tym fakcie szeryfa Nick’a Morelli. Po krótkich oględzinach okazuje się, że śmierć dziecka jest łudząco podobna do tych popełnionych przez Jeffreys’a. Jednak jak to możliwe skoro Jeffreys został stracony? Nick Morelli postanawia wezwać na pomoc agentkę FBI Maggie O’Dell. Maggie jest specjalistką od portretów psychologicznych seryjnych morderców. O’Dell wraz z Morellim odnajdują wiele nieścisłości i błędów które popełniono podczas śledztwa w sprawie Jeffreys’a. Natrafiają także na ślad mordercy. Jednak tak do końca Morelli nie jest przekonany do „typu” O’Dell. Niestety w międzyczasie dochodzi do kolejnej zbrodni. Morderca znów im się wymyka. Mieszkańcy miasteczka wpadają w panikę. Okazuje się, że dzieci nie są już bezpieczne. Czy szeryfowi i agentce FBI uda się złapać mordercę zanim popełni on kolejną zbrodnię?

Alex Kava napisała wyśmienity thriller psychologiczny, który czyta się na wdechu od pierwszej do ostatniej litery. Nie skłamię mówiąc, że od bardzo dawna nie czytałam czegoś co idealnie oddziaływało na moją wyobraźnię. Czytając książkę razem z Maggie starasz się rozwiązać zagadkę tajemniczego mordercy. Jesteś ciekaw czy wszystkie ślady prowadzą właśnie do tej osoby. Bywa jednak, że twoje domysły są zupełnie niedorzeczne. Ale się nie przejmuj i tak na końcu wyjdzie na to jak przewidywałeś. To znaczy, wyszło na moje, bo obstawiałam dokładnie tak samo jak O’Dell.

Autorka poruszyła w książce dość istotny temat porwania dzieci. Fakt, że nie często zdarzają się takie sytuacje, ale przecież nigdy nic nie wiadomo co nas czeka. Kava przedstawiła problem nie tylko z punktu widzenia zrozpaczonych rodziców. Ukazała zachowanie i emocje mordercy, dla którego proces porwania i morderstwa to rytuał uwolnienia dzieci od zła.

Czy jest coś co mnie denerwowało w tej książce? Hm… chyba tak. Na pewno dość często powtarzające się zachowanie bohaterów, którzy mając problem z rękami wsadzali je do kieszeni. Nie wiem czemu ale automatycznie skojarzyło mi się to z powieściami Nory Roberts. Dlaczego? Ponieważ u Nory bohaterowie wsuwali kciuki za szlufki spodni. Takie tam małe skojarzenie. No i jeszcze jedno. Zawsze mnie zastanawia dlaczego w kryminałach pisanych kobiecą ręką jest wątek miłosny? A najczęściej wątek miłości niespełnionej. Czy to jest już standard?

Tak jak pisałam wcześniej wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach. Ale to dobrze, ponieważ nie masz czasu się nudzić. Z każdą kolejną stroną jesteś ciekawy kto morduje niewinne dzieci i zastanawiasz się czy szeryfowi i agentce FBI uda się złapać mordercę. A kiedy docierasz do ostatniej literki to żałujesz, że już koniec. Jednak jest nadzieja, ponieważ „Dotyk zła” to pierwsza część serii o agentce FBI Maggie O’Dell. Czyli jednym słowem to dopiero początek.

Pozdrawiam
Archer

P.S.Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Mira Harlequin

7 komentarzy:

  1. Książka jak najbardziej w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kryminały to ulubiony gatunek :) zgadzam się :)

      Usuń
  2. Kavę lubię a tej książki akurat nie mam, więc z przyjemnością się za nią rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
  3. No cóż, zaciekawiłaś mnie tym kryminałem. Pozdrawiam serdecznie.
    Piotruś Pan:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się bardzo :) o to chodzi :)

      Usuń
  4. Widzę, że mamy bardzo podobne wrażenia po niej ;)

    OdpowiedzUsuń