środa, 15 lutego 2012

#172

Drogi Piotrusiu Panie!

Przyjaźnimy się już jakiś czas a ja nawet nie mam pojęcia czy ty czytujesz książki? Jakoś nigdy nie poruszaliśmy tego tematu. Myślę, że czas najwyższy coś z tym zrobić. A ponieważ nasz kontakt jest tylko telefoniczny postanowiłam troszkę to zmienić i napisać do Ciebie ten oto list. Wiem, że czasem wygodniej o czymś porozmawiać, ale taka forma rozmowy to przecież też rozmowa. Czyż nie?

Wszystko zaczęło się pewnego październikowego dnia. Jak zwykle przybyłam do księgarni. Kiedy już się ogarnęłam zastałam moją koleżankę Joannę, trzymającą książkę. Wyraz twarzy koleżanki sprawił, że zaczęłam się zastanawiać co to za powieść dzierży w ręce. Na odpowiedź nie musiałam czekać długo. Otóż okazało się, że książka to „Ziarno prawdy” Zygmunta Miłoszewskiego. Nic mi to nie mówiło – niestety. Wtedy zostałam uświadomiona, że „Ziarno prawdy” to dalsze losy prokuratora Teodora Szackiego, znanego z powieści „Uwikłanie”. Joanna wyjaśniła, że jest to wyśmienity kryminał i zakochała się w stylu Miłoszewskiego i w samym Teodorze. No tak, skoro Joanna poleca to znaczy, że to jest naprawdę dobry kryminał. Po pierwszej wypłacie zaopatrzyłam się w swój egzemplarz „Uwikłania” i ustawiłam go na półce na później. W międzyczasie na blogu Kasia.eire dopadłam recenzję „Uwikłania” i… wiedziałam, że to „na później” musi nastąpić jak najszybciej. No i nastąpiło.

Kim jest Autor? Zygmunt Miłoszewski jest prozaikiem, autorem scenariuszy i publicystą. Zadebiutował w 2004 roku na łamach „Polityki”. W 2005 roku wydał powieść grozy „Domofon”. Jego najbardziej znana powieść, „Uwikłanie” (2007) została uhonorowana Nagrodą Wielkiego Kalibru na 5. Festiwalu Kryminału (i wcale się nie dziwię) W 2010 roku ukazała się w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, gdzie przyjęto ją entuzjastycznie. (wpis na okładce książki „Uwikłanie” W.A.B)

Pewnego dnia podczas kontrowersyjnej terapii ustawień zostaje zamordowany jeden z pacjentów. Sprawę otrzymuje prokurator Teodor Szacki. Jego zadaniem jest odnalezienie mordercy. Sprawa niby prosta: czterech podejrzanych, narzędzie zbrodni nadal tkwiące. Nic bardziej mylnego. Im dalej Szacki brnie w śledztwo, im bardziej grzebie w przeszłości tym więcej ma… zagadek do rozwiązania. Nic nie idzie tak jakby tego chciał. W dodatku wdaje się w „specyficzny” romans z dziennikarką Moniką. Na jak wychodzą tajemnice sprzed wielu lat. Czy Szackiemu uda się rozwiązać zagadkę śmierci pacjenta? Czy wśród podejrzanych jest ten który zabił? Dlaczego Szackiemu ktoś groził? O tym musisz przeczytać niestety sam.

Przyznaję, że kiedy zabierałam się za powieść nie miałam pojęcia co to jest terapia ustawień. Nadal do końca nie wiem, ale od czego jest wszechmocny Internet. Poszperałam trochę i znalazłam ten link: http://avita.org.pl/oferta/ustawienia_systemowe. Musisz się ze mną zgodzić, że to trochę kontrowersyjne.

Miłoszewski świetnie zagrał głównym bohaterem. Nie często spotykamy w polskich kryminałach prokuratora walczącego z całym światem przestępczym. Częściej mamy do czynienia z policjantem, detektywem. Dzięki Autorowi mamy możliwość przypatrzeć się pracy prokuratora od środka. Możemy sprawdzić jak wygląda współpraca policji i prokuratury podczas śledztwa. Bywały momenty w których główny bohater doprowadzał mnie do szewskiej pasji. Czasem miałam ochotę wstrząsnąć nim i powiedzieć do słuchu. A może oto właśnie Autorowi chodziło żeby główna postać wzbudzała tak silne emocje?

Jak już wspominałam na początku są dalsze losy Szackiego w książce „Ziarno prawdy”, która czeka na swoją kolej. I nie mam pojęcia kiedy przyjdzie jej czas, ale myślę, że będzie podobnie jak z „Uwikłaniem”. W pewnym momencie stwierdzę, że właśnie teraz znów chcę spotkać się z Szackim i tak zrobię.

A żeby bardziej zaostrzyć Ci apetyty powiem, że Jacek Bromski nakręcił film na podstawie książki Miłoszewskiego. Jednak o tym filmie to opowiem przy najbliższej okazji jak tylko zasiądę przed telewizorem i obejrzę go na DVD.

Pozdrawiam serdecznie
Archer

14 komentarzy:

  1. Mam tę książkę na oku a jak już przeczytam, zabieram się za ekranizację:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obejrzałam i ekranizację, jednak... to nie to samo... ale Bukowski niczego sobie :D

      Usuń
  2. Już od dłuższego czasu brakuje mi dobrego kryminału. Czytałam nie tak dawno coś co niby miało nim być, ale się rozczarowałam. Być może "Uwikłanie" spełniłoby moje wymagania... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że tak właśnie może być :)

      Usuń
  3. Byłam zainteresowana filmem po obejrzeniu zapowiedzi, ale nie miałam pojęcia, że jest on nakręcony na podstawie książki! Lubię kryminały, a skoro ten jest dobry, to tym chętniej przeczytam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się najpierw "uparłam" na książkę bo nie lubię wpierw oglądać filmu a potem czytać książki, ale w tym przypadku jedno i drugie ma niewiele ze sobą wspólnego

      Usuń
  4. Nareszcie kryminał jaki szukałam od dawna ;] Wpisuję na swoją listę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba powinnam się nad tą pozycją zastanowić... ale kiedy to wszystko czytać??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jak to kiedy: w wolnym czasie :P

      Usuń
  6. Akurat mam tę ksiązke, lecz jeszcze jej nie czytałam. Muszę szybko to nadrobić, bo widzę, że zapowiada się całkiem intrygujący kryminał.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam ją w planach :)

    Zapraszam do zabawy :)
    http://takijestswiat.blogspot.com/2012/02/perfect-women-zabawa.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję za zaproszenie cały czas mam zagwozdkę kogo wybrać :)

      Usuń