środa, 6 stycznia 2021

#563 - Fucking Bornholm



Za słuchowiskami nie przepadam zupełnie, gdyż zawsze „dźwięki w tle” sprawiają, że nie skupiam się na treści. W przypadku „Fucking Bornholm” muzyka i wszystko co działo się wokół całej historii wyjątkowo mi nie przeszkadzały. Skupiłam się na świetnej grze aktorskiej. A trzeba przyznać, że nazwiska zrobiły swoje. W rolach głównych można usłyszeć: Leszka Lichotę, Magdalenę Różczkę, Michała Czarneckiego oraz Olgę Kalicką. Więc jak sami widzicie, to musiało być dobre. Ale czy takie było?

Cóż… nie powaliło mnie i nie rozłożyło na łopatki. Czwórka przyjaciół wraz z dziećmi po raz kolejny wyjeżdża na majówkę na Bornholm. Dwie pary, ich rozterki, kłótnie, problemy wychowawcze, zdrady, wspomnienia. 

Na pewno całość za krótka, ale taki pewnie był zamysł. Ogólnie nie było źle, ale czegoś brakowało. 

Można posłuchać, ale tylko dla samych aktorów. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza