niedziela, 28 stycznia 2018

#467


Duet Paulina Płatkowska i Agnieszka Jeż wydał już trzy książki. Przyznam się szczerze, że jedna z nich wciąż czeka na swoją kolej. Ale wiecie jakoś się nie składało. Może czas to zmienić? W szczególności, że przeczytałam ich najnowszą książkę „Marzena M.”

Marzena jest fotoedytorką w „Być kobietą”, ma nastoletnią córkę Dominikę oraz Męża artystę. A jak mąż artysta to wolna dusza. Tak wolna, że… ma na boku kilka kochanek. Marzena dowiaduje się o tym zupełnie przypadkiem i postanawia poszukać szczęścia na portalu randkowym. Bo skoro mąż nie uszczęśliwia żony, to należy to zmienić, czyż nie? Ewentualnie podjąć się wyzwania jakim jest budowa nowego domu. Nagle się okazuje, że zdradzona kobieta ma więcej siły niż się na początku wydawało. 

Trudno mi wypowiedzieć się o książce, bo takich historii było już sporo. A ja przyznaję się bez bicia chyba chciałabym już czegoś innego, nie powielanego. Może wreszcie ktoś napisze o mężczyźnie porzuconym przez kobietę i rozpoczynającym życie od samego początku z dziećmi. Chociaż… mężczyzna w takiej roli nie będzie wiarygodny, przecież oni są twardsi i to raczej oni odchodzą od kobiet a nie na odwrót. 

Ale jednak ta książka ma coś co ją wyróżnia: inteligentny humor i to w sporej dawce. Autorki „eksploatują” bohaterkę na wszelkie możliwe sposoby, ale Ona się nie poddaje. Spada jak kot na cztery łapy. Kibicujemy jej od samego początku, trzymamy kciuki by się jej udało. 

Jeśli poszukujecie książki z humorem, chcecie się odprężyć to ta książka jest dla was. 



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza