poniedziałek, 5 czerwca 2017

#424


RECENZJA PRZEDPREMIEROWA


Magdalena Kordel przyzwyczaiła swoich czytelników do powieści, których akcja toczy się w maleńkim Malowniczem, u podnóża Sudetów. Do powieści pełnych ciepła, rodzinności. Dlatego wielkim zaskoczeniem będzie najnowsza książka Autorki „Wilczy Dwór. Córka wiatrów”. Ale uprzedzając wątpliwości: warto, naprawdę warto, pozwolić się porwać tej historii. 

Konstancję, właścicielką Wilczego Dworu poznajemy w pewien słoneczny wiosenny dzień. Od wielu już lat wiedzie spokojne życie, nie zaprzątnięte żadnymi problemami ani troskami. Jednak niespokojna przeszłość zastuka do bram dworu wraz z pojawieniem się Jana. Dawnego przyjaciela, który był nieobecny przez ostatnie dwanaście lat. Jego przyjazd rozpoczyna czas zmian i zawirowań oraz kłopotów, które miały dotrzeć do Wilczego Dworu. 

Znacie mnie już dobrze i wiecie, że powieści „nie współczesne” omijam szerokim łukiem. Ale dla ulubionych Autorek (czy też Autorów) robię wyjątki. I tak właśnie było w tym przypadku. 

Mimo iż nie jest to Malownicze, ani współczesność, Magdalena nie zatraciła w sobie daru opisywania otaczającego świata. Zatapiając się w świat Konstancji wyraźnie widzimy cudowny Wilczy Dwór, słyszymy paplaninę Pelasi, czujemy siłę bijącą z przyrody, słyszymy szelest wytwornych sukni. Wyobraźnia ma niewyobrażalnie wielkie pole do popisu. 

„Wilczy Dwór. Córka wiatrów” to powieść o sile kobiet. O tym, ile potrafimy znieść, o tym, że wcale nie jesteśmy takie kruche jak się niektórym może wydawać. Główna bohaterka udowodniła, że samotna kobieta, może dobrze zarządzać dworem i ziemiami oraz pokazać mężczyznom, że potrafił sobie bez nich radzić. A trzeba przyznać, że w czasach, kiedy toczy się historia powieści, mężczyźni zdecydowanie widzieli kobiety w domu zajmujące się raczej domem aniżeli władające szablą. 

To także opowieść pełna tajemnic, które chcemy jak najszybciej poznać. Ale wiecie, że nic nie może być za szybko w ujawnione, bo wtedy nie ma tego dreszczyku emocji przy ich odkrywaniu.

Gorąco polecam najnowszą powieść Magdaleny Kordel. Jeśli pokochaliście Malownicze to Wilczy Dwór pokochacie tak samo mocno. Teraz nie pozostanie mi nic innego jak z niecierpliwością oczekiwać kontynuacji, by dowiedzieć się co dalej.

Za możliwość przeczytania książki z całego serca dziękuję Wydawnictwu Znak

7 komentarzy:

  1. Właśnie kończę ją czytać. Spędziłam cudowną niedzielę przy lekturze tej powieści. Uwielbiam Magdalenę Kordel. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z innej beczki: co to jest to niebieskie?

    OdpowiedzUsuń