Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Kasiuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Anna Kasiuk. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lutego 2020

#534 - Ciebie szukam



Annę Kasiuk oraz jej książki odkryłam całkiem niedawno. Za mną jedna z jej książek o której pisałam tutaj: http://archer81.blogspot.com/2019/02/511-kwiaciarka.html Obiecałam sobie poznać inne tytuły i tak na czytniku znalazła się książka „Ciebie szukam”. Sięgnęłam po nią także dlatego, gdyż główna bohaterka jest moją imienniczką. A jak już wspominałam wielokrotnie, lubię książki w których bohaterka ma tak samo na imię jak ja. 

Marta większą część swojego życia poświęciła rodzinie. Opiekowała się mężem alkoholikiem oraz dorastającą córką, która nie doceniała tego, co robi dla niej matka. W końcu kobieta mówi dość. Odchodzi od męża by rozpocząć zupełnie nowe życie. Za namową swojej przyjaciółki chodzi na randki, które jednak nie spełniają jej oczekiwań. Pewnego dnia na jej drodze staje Mikołaj. Uczucie między tym dwojgiem wybucha bardzo gwałtownie. Do czasu aż mężczyzna nie znika bez śladu. Wtedy w jej życiu pojawia się inny mężczyzna. Ale jak to bywa, kobieta nie potrafi zapomnieć Mikołaja. 

Do Kazimierza wraca marnotrawna siostra bliźniaczka Marty. Początki są trudne, ale po jakimś czasie siostry odnawiają sklepik z pamiątkami, odziedziczony po rodzicach. Wraca również Mikołaj, który postanawia wyjawić swój mroczny sekret. Czy Marta będzie wreszcie szczęśliwa?

Podobnie jak przy wcześniejszej książce autorki, tętno mi przyspieszało. Może dlatego, że i tu autorka do wątku obyczajowo romansowego, dorzuciła ten lekko kryminalny. Takie urozmaicenie dodaje historii smaczku. Poza tym, czytelnik zastanawia się którego z mężczyzn wybierze Marta? Czy pójdzie za głosem serca czy rozumu? Autorka wplotła tutaj jeszcze trochę czarów i magii, wpływu księżyca na nasze życie i oczyszczania aury szałwią. 

Tej książki nie da się odłożyć nawet na chwilę, bo jeśli to zrobimy, będziemy ciągle zastanawiać się co dzieje się u Marty? Czy wreszcie dogada się z córką? Czy miłość zagości w jej życiu? Marta wzbudza zaufanie od samego początku. Czytelnik ją lubi. Owszem może nie zgadzać się z jej wyborami, ale przecież sami nie wiemy jak zachowalibyśmy się w sytuacjach w jakich znalazła się ona. 

Polecam bez mrugnięcia okiem. 

sobota, 23 lutego 2019

#511 Kwiaciarka




Właśnie się zastanawiam co mną kierowało by sięgnąć po najnowszą książkę Anny Kasiuk p.t. „Kwiaciarka”? Chyba to, że nasza stała klientka, stwierdziła, że książka jej się nie podobała i nie doczytała jej do końca. Coś nie zaiskrzyło. Wtedy w mojej głowie pojawiła się lampka: przeczytaj!!! Wróciłam do domu, wrzuciłam książkę na półkę w legimi i zasiadłam z czytnikiem. 

Judyta wraz z przyjaciółką Małgosią, prowadzi na rynku w Przemyślu małą kwiaciarnię. Kwiaty to jej pasja. O ile w pracy idzie jej całkiem nieźle, to życiu prywatnym już nie do końca. Kobieta od ośmiu lat związana jest z Piotrem. Ich związek przechodzi poważny kryzys. Piotr coraz bardziej jej unika, a Ona uświadamia sobie, że ją zdradza. Na szczęście zawsze może liczyć na swoje przyjaciółki Oliwkę i Małgosię. Za ich namową kończy toksyczny związek. Nie przychodzi jej to jednak tak łatwo, ale w końcu pakuje Piotra i rozpoczyna nowe życie jako singielka. Wtedy na jej drodze staje Szymon, dawna miłość ze szkolnych lat. Ich spotkanie tak naprawdę nie jest przypadkowe. Szymon bowiem, mimo małżeństwa i wyprowadzki do Anglii, wciąż kocha Judytę. To dla niej powrócił do Przemyśla. Jednak powrót Szymona sprawia, że przeszłość od której tak bardzo chcieli się odciąć przypomina o sobie w postaci liścików z pogróżkami, które Judyta znajduje w listowniku. Czy Judyta wreszcie uwierzy w miłość? Jak bardzo pogróżki wpłyną na ich życie?

Kiedy zabierałam się za powieść, byłam przekonana, że oto przede mną historia miłosna na drodze której rzucono kłody pod nogi. Do pewnego momentu myślałam, że tak będzie. Jednak nastąpił niezapowiedziany zwrot akcji i przyznaję, że moje tętno przyspieszyło. Czytając miałam nieodparte wrażenie, że kiedyś już coś podobnego (nie to samo, co to to nie) czytałam. Anna Kasiuk podobnie jak w swoich powieściach Agnieszka Lingas – Łoniewska, do historii miłosnej dorzuciła półświatek przestępczy, który upomina się o swoje. Przeszłość, wcale nie taka chlubna, powróciła jak bumerang i uderzyła w bohaterów ze zdwojoną siłą. 

Powiem Wam, że główna bohaterka doprowadzała mnie swoim zachowaniem do szewskiej pasji. Nie wiem, może działo się tak dlatego, że Judyta była bardzo słaba psychicznie, co silniejsi wykorzystywali. Poza tym, mam wrażenie, że miała problemy z komunikacją. Nie potrafiła powiedzieć co ją gniecie, co jej przeszkadza i co czuje. Może było to wywołane stanami depresyjnymi, które miewała w przeszłości i ogólnie leczeniem psychologicznym. Nie wiem. Faktem jest, że mnie Judyta czasem wkurzała swoim zachowaniem. Denerwujące w niej było to, że mimo iż wiedziała, że związek z Piotrem nie ma przyszłości, nie miała dość siły by go zostawić. Dopiero niekończące się rozmowy z Oliwką i Małgosią, zmobilizowały ją do ostatecznego kroku. Jak dla mnie, takiego typa jak Piotr wyrzuca się od razu. Jednak domyślam się, że po tylu latach było jej ciężko podjąć taką decyzję. Kiedy opisana w książce historia czy sami bohaterowie wkurzają to bardzo dobrze, znaczy to wtedy, że książka jest dobra.

Kiedy byłam w połowie okazało się, że „Kwiaciarka” to kontynuacja książki „Andromeda”. Przyznam, że poczułam się zawiedziona, bo nigdzie nie znalazłam informacji, że to druga część. Moim zdaniem, bez znajomości części pierwszej można czytać część drugą. Ale jedno wiem na pewno, w najbliższym czasie doczytam początek znajomości Szymona i Judyty. 

„Kwiaciarka” to powieść o przyjaźni, o tym, że stara miłość nie rdzewieje, o dawaniu drugiej szansy, o cierpieniu i bólu o utracie najbliższych. Od tej książki nie można się oderwać, a kiedy się już oderwiemy to niecierpliwie na nią spoglądamy gdyż ciekawość „co będzie dalej?” bierze górę. Gorąco polecam