Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex Kava. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alex Kava. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 sierpnia 2020

#556 - Złowrogie niebo



Na samym początku przyznam się Wam szczerze, że oczekiwałam właśnie takiego kryminału. I dostałam go. To był taki rollercoaster, że z ciekawością i niepokojem przewracałam kolejne strony, by dowiedzieć się, jak bardzo autorka „przeczołgała” swoich bohaterów. Alex Kavy nikomu nie trzeba przedstawiać. Myślę, że jest wiele osób, które przeczytały chociaż jedną jej książkę. Kiedy dotarłam do końca, okazało się, że „Złowrogie niebo” jest piątą częścią serii z Ryderem Creedem. Ale w sumie bez znajomości wcześniejszych też da się czytać. No i wiecie co? Obiecałam sobie, że nadrobię wcześniejsze części. Już nakarmiłam nimi mój czytnik.



Podczas wideorozmowy Francine Russo, jest świadkiem śmierci swojego współpracownika Tylera. Wydaje jej się, że ma to coś wspólnego z odkryciem przez Tylera, że znany koncern spożywczy, dodaje do swoich produktów rakotwórcze składniki. Niestety, zanim Frankie się rozłączy, zabójcy dostrzegają jej twarz na ekranie smartfona zamordowanego mężczyzny. Kobieta wie, że to tylko kwestia czasu aż ją odnajdą. Przerażona prosi o pomoc swoją przyjaciółkę Hannę. Ta po rozmowie z Ryderem proponuje by Frankie skontaktowała się z Maggie O’Dell, aby ta jej pomogła. Po piętach depczą jej tajni agenci, a sama kobieta wpada w oko szalejącego nad Alabamą tornada. Czy Frankie przeżyje? Jaką rolę odegra w tym wszystkim Ryder oraz jego czworonożna towarzyszka Grace?
Byłam przekonana, że jest to kolejna część przygód Maggie O’Dell. Okazało się, że tym razem agentka gra drugie skrzypce, gdyż akcja w większej mierze skupia się na Frankie oraz na Ryderze Creedzie. Na jego pracy ratownika z psem tropiącym. Fabuła kręci się także wokół odnalezionej siostry Creeda. Brodie i Ryder muszą odnaleźć się w nowym życiu po tym gdy jego siostra wraca po wielu latach do domu. A to niestety nie jest takie proste. Nie powiem Wam o co tam chodziło, gdyż nie chcę psuć apetytu na przeczytanie tej historii.

Zastanawiam się dlaczego napisałam na początku, że to rollercoaster? Już wiem. Na pewno miałam na myśli tornado szalejące nad Alabamą, gdzie działa się historia, a czytelnik wraz z bohaterami uciekał przed żywiołem. No i nie można zapomnieć o ucieczce Frankie. Tajni agenci deptali jej wręcz po piętach bo bez problemu zdołali ją namierzyć. Jak? Należy wspomnieć o nowoczesnej technologii, która towarzyszy nam na każdym kroku. Okazuje się bowiem, że ta nowoczesność czyli smartfon, smartwatch, dostęp mobilny do internetu sprawiają, że jesteśmy zdecydowanie łatwiejsi do namierzenia.

Jeśli zaczynacie przygodę z książkami Kavy, to serię rozpocznijcie od pierwszej części. Jednak nie jest to konieczne, gdyż w tej części wszystko co działo się w przeszłości zostaje wyjaśnione. Jestem przekonana, że nie odłożycie książki dopóki nie dotrzecie do końca. Zdecydowanie polecam.

Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Harper Collins Polska.


środa, 22 lipca 2020

#554 - Zabójczy wirus


Kiedy odłożyłam książkę, już po jej przeczytaniu, zaczęłam się zastanawiać dlaczego po nią sięgnęłam? Chyba mam za mało wirusa na co dzień i musiałam o nim jeszcze poczytać. Masochizm, czy coś koło tego. Tak moi drodzy, właśnie skończyłam czytać książkę „Zabójczy wirus” Alex Kavy. Myślę, że to idealna książka na czas trwającej pandemii na świecie. Ale do brzegu, czyli opowiem Wam o samej książce. 

Pewnego dnia do FBI trafia pudełko pączków. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie liścik z pogróżkami. Maggie wraz z dyrektorem Cunninghanem wpadają w pułapkę zastawioną przez mordercę. Trafiają do wojskowego instytutu badawczego na kwarantannę. Okazuje się bowiem, że ktoś specjalnie rozsiewa zabójczy wirus. Rozsyła go w listach do wybranych osób. Na początku może się wydawać, że ofiary wybierane są losowo. Jednak po jakimś czasie okazuje się, że nic nie jest oddane przypadkowi. Zamknięta na kwarantannie Maggie wraz z Tullym musi rozwiązać zagadkę tajemniczego wirusa. 

Przyznam się szczerze, że bardzo dawno nie czytałam kryminału Kavy i trochę zatęskniłam za Maggie O’Dell. A u niej się dzieje. Nie biega za przestępcami, nie ściga ich, bo jest zamknięta w wojskowym intytucie badawczym, ale i tak zdalnie stara się rozwiązać zagadkę roprzestrzeniającej się zarazy. 

Jak dla mnie Kava, przy kolejnych częściach o agentce FBI, nie zaniża swojego poziomu. Nadal trzyma wysoki pułap. A same zagadki zdają się trudne do rozwiązania na własną rękę przez czytelnika. 

Myślę, że książkę powinien przeczytać każdy. Zwłaszcza gdy w tej chwili po świecie krąży koronawirus. Dlaczego? Gdyż świetnie pokazuje, że należy być rozważnym, przestrzegać zasad, bo może to się skończyć tragicznie. Tak więc: nośmy maski i rękawiczki. Polecam!!!

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Harper Collins Polska


poniedziałek, 9 kwietnia 2012

#189

Drogi M.!

Jak już zdążyłeś zauważyć znów lubuję się w kryminałach. I jak zapewne się domyślasz to będzie kolejna książka którą chcę Ci polecić. Wiem, że do kobiet ten typ literatury nie podobny, ale ja zawsze różniłam się od innych. Ale przecież już o tym rozmawialiśmy i doszliśmy do wniosku, że nie lubimy stereotypów. Dlatego usiądź wygodnie i posłuchaj o kolejnej powieści Alex Kavy „Śmiertelne napięcie”.

Po przeczytaniu dwóch wcześniejszych powieści tej Autorki wiedziałam, że na tych dwóch się nie skończy. Od tej chwili Kava trafia na listę moich ulubionych autorek. „Śmiertelne napięcie” to jej najnowsza powieść.

Tym razem Maggie O’Dell trafia znów do Nebraski. Ma za zadanie dowiedzieć się dlaczego ktoś zabija bydło. Jednak tak naprawdę to nie śmierć zwierząt będzie zaprzątać myśli i czas Maggie. Otóż w pobliżu odnalezienia zwłok zwierząt, policja stanowa odnajduje ciała młodych ludzi. Ciała miały wyraźne obrażenia wskazujące na silne porażenie prądem. Osoby które przeżyły zostały ciężko ranne. Podczas śledztwa wyszło na jaw kilka tajemnic z tego wieczora. O’Dell postanawia dowiedzieć się co się wydarzyło tej nocy i zrozumieć, dlaczego młodzi ludzie nie wyjawiają prawdy. W tym samym czasie kiedy Maggie stara się rozwikłać zagadkę, Benjamin Platt specjalista od chorób zakaźnych, musi rozwiązać tajemnicę masowych zatruć w szkołach w Waszyngtonie i Wiginii. Na pierwszy rzut oka obie sprawy nie mają ze sobą nic wspólnego. Dopiero szczegółowe śledztwo odkryje tajemnice, które mogą być groźne dla ludności nie tylko USA ale także całego świata. Czy uda im się zatrzymać tych którzy krzywdzą niewinnych? Czy trop faktycznie ma coś wspólnego z Rządem?

Kava jak zwykle nie zawodzi. Serwuje swoim czytelnikom kryminał na wysokim poziomie. Akcja nie zwalnia ani na chwilę. W dodatku Maggie znajduje się w niebezpieczeństwie i do końca nie wiemy jak szybko uda się jej uwolnić z rąk napastnika.

Jak zawsze Kava w swoich książkach porusza dość ważne tematy. Tym razem skupia się na zażywaniu narkotyków przez młodych ludzi oraz modyfikacjami genetycznymi i biotechnologią. Trzeba przyznać, że tematy jak najbardziej na czasie.

Oczywiście podczas czytania nie będziesz się nudzić. Będziesz jak zwykle starał się razem z Maggie rozwiązać zagadki. Standardowo język jest prosty, bohaterowie wyraziści a śledztwa skomplikowane. Wiesz, jeśli nie miałeś okazji przeczytać wcześniejszych książek z Maggie O’Dell nic się nie stanie jeśli zaczniesz od tej. Jednak powiem Ci w sekrecie, że już nie mogę doczekać się kolejnych przygód agentki FBI Maggie.

Pozdrawiam
Archer
P.S.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa MiraHarlequin

środa, 7 marca 2012

#182



Drogi Piotrusiu Panie!

Wiem, Ciebie już nie dziwi list ode mnie. Nie wiem czy to dobrze, bo nie mam możliwości zaskoczenia Cię. Hm… chociaż pewnie zaskoczeniem byłoby gdybym poleciła Ci coś z literatury kobiecej, ale możesz być spokojny, nie grozi. Na bank nie otrzymasz ode mnie listu w sprawie książki typowo kobiecych. No chyba, że wyślę Ci pocztą „Samotność w sieci”. Ale to wtedy ja będę czekać na list od Ciebie. To co może być? No dobrze nie będę Cię trzymać w niepewności, dzisiaj też bez zaskoczenia będę opowiadać o kryminale. I chyba nie będziesz zdziwiony bo to kolejna pozycja Alex Kavy „Zło koniecznie”.

Tym razem Maggie musi się zmierzyć z dwiema sprawami, a co za tym idzie są do stworzenia dwa portrety psychologiczne. W Waszyngtonie dochodzi do kilku morderstw kobiet. Jednak żeby nie było łatwo, morderca odrąbuje swoim ofiarom głowy. Podrzuca je w różne miejsca. Maggie wraz ze swoją szefową Julia Racine oraz Gwen Patterson postanawia znaleźć mordercę. W międzyczasie ktoś morduje księży. Podczas śledztwa wychodzi na jaw informacja, że w przeszłości zmarli księża krzywdzili młodych chłopców. Maggie wraca do Nebraski podpisać pakt z samym diabłem. Aby złapać zabójcę księży, idzie na układ z księdzem, który wcześniej wymknął się jej z rąk. Z pomocą detektywa Pakuli stara się rozpracować portret psychologiczny mordercy. Nie wie, że „psychopata” jest na wyciągnięcie ręki. W tym samym czasie kiedy Maggie przebywa w Nebrasce, jej przyjaciółka Gwen stara się rozwiązać – wraz z Julią Racine – zagadkę tajemniczych morderstw młodych kobiet. Czy uda im się złapać mordercę zanim zginie kolejna osoba? Czy znów spotkany na drodze Nick wzbudzi dawno skrywane uczucie?

Polubiłam Maggie O’Dell. Tak to ta sama bohaterka o której opowiadałam we wcześniejszym liście. Muszę przyznać, że kobieta ma głowę na karku i stalowe nerwy. Nie wiem jakbym zachowała się widząc odrąbane głowy kobiet leżące po wiaduktem. Pewnie po wielu latach byłabym odporna na takie widoki. Jednak jak na razie czytając książkę tylko mną telepało i zamykałam oczy żeby przegonić te wizje.

Tym razem Alex Kava porusza w swojej powieści dość trudny temat, molestowania młodych chłopców przez księży. Nie oszukujmy się, wiele razy było głośno o tym w mediach. Jednak, taki temat jest dość niewygodny dla kościoła. W tej książce jest ciekawie wytłumaczone co się dzieje z takimi księżmi, którzy są posądzeni o molestowanie nieletnich. Nie będę wdawać się w szczegóły bo nie chcę psuć apetytu. A wiem, że przecież apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Piotrusiu, nie będę się powtarzać i mówić, że akcja leci na łęb na szyję. A ty przez cały czas zastanawiasz się kto jest mordercą i czy twoje przypuszczenia są słuszne. Nie powiem tego, bo ty już to przecież wiesz. Nie raz o tym wspominałam. Powiem Ci tylko, że zakończenie zaskakuje czytelnika. Ale znów jest nadzieja na dalsze losy przygód agentki FBI Maggie O’Dell. Bo to jeszcze nie ostatnia książka o przygodach Maggie (mam nadzieję) którą przeczytałam. Do następnego razu.

Pozdrawiam serdecznie
Archer
P.S.
Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Mira Harlequin

poniedziałek, 27 lutego 2012

#178


Drogi Piotrusiu Panie!

Wchodzi mi w nawyk pisanie do Ciebie. Lubię zasiąść przed komputerem, uruchomić Word’a i zapisać białą stronę czarnymi literkami. Uwielbiam przelewać na papier moje myśli. No bo przecież sam dobrze wiesz, że nie zawsze mamy możliwość porozmawiania. A jeśli chodzi o pisanie, to można zawsze i w każdej chwili. No dobra, nie marudzę i zaczynam swoją opowieść. Pewnie nie zdziwi Cię informacja, że chcę znów polecić kryminał? No przecież wspominałam, że ten gatunek literacki „tygryski lubią najbardziej”. Tak więc usiądź wygodnie, sięgnij po kubek z kawą i posłuchaj o „Dotyk zła” Alex Kava.

Autorkę poznałam rok temu. Jednak jest to moje pierwsze czytelnicze spotkanie. W zeszłym roku, na zaprzyjaźnionych blogach mogłam przeczytać recenzję książki „Kolekcjoner”. Od razu postanowiłam zapoznać się z twórczością Autorki. Jednak jak wiadomo od planów do realizacji długa droga. Nawet pożyczyłam egzemplarz od Tajemnicy. Jednak przeczytanie jakiejkolwiek książki musiało nabrać mocy urzędowej. Można by nawet powiedzieć, że w końcu nadszedł na nią czas o znaczy na powieść Alex Kavy i nie mam na myśli wcale „Kolekcjonera”. Zasiadłam w moim ukochanym fotelu, opatuliłam się kocem i zatopiłam się w śledztwie.

Powieść „Dotyk zła” rozpoczyna się spowiedzią mordercy Ronalda Jeffreys’a. Seryjny morderca zostaje skazany i stracony za morderstwa dziesięcioletnich chłopców. Kilka miesięcy po egzekucji, w miejscowości Platte City w Nebrasce młodzi ludzie natrafiają na zwłoki chłopca. Informują o tym fakcie szeryfa Nick’a Morelli. Po krótkich oględzinach okazuje się, że śmierć dziecka jest łudząco podobna do tych popełnionych przez Jeffreys’a. Jednak jak to możliwe skoro Jeffreys został stracony? Nick Morelli postanawia wezwać na pomoc agentkę FBI Maggie O’Dell. Maggie jest specjalistką od portretów psychologicznych seryjnych morderców. O’Dell wraz z Morellim odnajdują wiele nieścisłości i błędów które popełniono podczas śledztwa w sprawie Jeffreys’a. Natrafiają także na ślad mordercy. Jednak tak do końca Morelli nie jest przekonany do „typu” O’Dell. Niestety w międzyczasie dochodzi do kolejnej zbrodni. Morderca znów im się wymyka. Mieszkańcy miasteczka wpadają w panikę. Okazuje się, że dzieci nie są już bezpieczne. Czy szeryfowi i agentce FBI uda się złapać mordercę zanim popełni on kolejną zbrodnię?

Alex Kava napisała wyśmienity thriller psychologiczny, który czyta się na wdechu od pierwszej do ostatniej litery. Nie skłamię mówiąc, że od bardzo dawna nie czytałam czegoś co idealnie oddziaływało na moją wyobraźnię. Czytając książkę razem z Maggie starasz się rozwiązać zagadkę tajemniczego mordercy. Jesteś ciekaw czy wszystkie ślady prowadzą właśnie do tej osoby. Bywa jednak, że twoje domysły są zupełnie niedorzeczne. Ale się nie przejmuj i tak na końcu wyjdzie na to jak przewidywałeś. To znaczy, wyszło na moje, bo obstawiałam dokładnie tak samo jak O’Dell.

Autorka poruszyła w książce dość istotny temat porwania dzieci. Fakt, że nie często zdarzają się takie sytuacje, ale przecież nigdy nic nie wiadomo co nas czeka. Kava przedstawiła problem nie tylko z punktu widzenia zrozpaczonych rodziców. Ukazała zachowanie i emocje mordercy, dla którego proces porwania i morderstwa to rytuał uwolnienia dzieci od zła.

Czy jest coś co mnie denerwowało w tej książce? Hm… chyba tak. Na pewno dość często powtarzające się zachowanie bohaterów, którzy mając problem z rękami wsadzali je do kieszeni. Nie wiem czemu ale automatycznie skojarzyło mi się to z powieściami Nory Roberts. Dlaczego? Ponieważ u Nory bohaterowie wsuwali kciuki za szlufki spodni. Takie tam małe skojarzenie. No i jeszcze jedno. Zawsze mnie zastanawia dlaczego w kryminałach pisanych kobiecą ręką jest wątek miłosny? A najczęściej wątek miłości niespełnionej. Czy to jest już standard?

Tak jak pisałam wcześniej wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach. Ale to dobrze, ponieważ nie masz czasu się nudzić. Z każdą kolejną stroną jesteś ciekawy kto morduje niewinne dzieci i zastanawiasz się czy szeryfowi i agentce FBI uda się złapać mordercę. A kiedy docierasz do ostatniej literki to żałujesz, że już koniec. Jednak jest nadzieja, ponieważ „Dotyk zła” to pierwsza część serii o agentce FBI Maggie O’Dell. Czyli jednym słowem to dopiero początek.

Pozdrawiam
Archer

P.S.Książkę przeczytałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Mira Harlequin