Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksandra Tyl. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aleksandra Tyl. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 października 2016

#395

No to jedziemy... Przyznam się Wam szczerze, że uwielbiam magię targów i spotkania z ludźmi... Fakt, że nie przepadam za tłumem ale sorry nie można mieć wszystkiego...

Cieszę się na spotkania z ludźmi, których widuję dwa razy do roku właśnie na Targach. Ci właśnie ludzie ładują mnie pozytywnie na kolejny czas bez targów.

Targi to także spotkania z Autorami i Autorkami. Ulubionymi i tymi, które literacko poznaję.

Oczywiście Pan Miś jedzie razem z nami. To zrozumiałe, że bez niego się nie ruszamy. Może znów pozna znanego blogera i będzie sławny? A może da się sfotografować z którymś z Autorów i wtedy to dopiero będzie fejm!!!

Poniżej stosik książek które zabieram ze sobą. Do podpisu. Reszta do zakupienia na miejscu.



niedziela, 23 października 2016

#393


Wielkimi krokami zbliżają się Targi Książki w Krakowie. Do ostatniej chwili nie byliśmy pewni czy się wybierzemy. Jednak po małych debatach doszliśmy do wniosku, że JEDZIEMY!!! Oczywiście Targi Targami, ale chcę się jeszcze spotkać ze znajomą, która kilka miesięcy temu się tam wyprowadziła a mnie jej trochę brakuje. Bo nie wpada już po książki dla siebie ani dla swojego synka Kubusia. Tak Agunia to o Tobie mowa. Kawa albo piwo obowiązkowe, pamiętaj. 

Oczywiście lista spotkań nie jest długa, ale przecież nie o ilość chodzi. Przybywamy już w piątek, bo z doświadczenia wiem, że tłumów takich jak w sobotę nie będzie. Kogo odwiedzę?
PIĄTEK:
Magdalena Witkiewicz - do uściskania
Joanna Szarańska -  do uściskania i wspólnej fotki, jeśli mnie odwaga nie opuści

Spokojnie prawda? Ale nie martwcie się następny dzień także jest spokojny
SOBOTA:
Magda Stachula - po autograf
Jolanta Kosowska - po autograf w najnowszej książce
Anna Szafrańska - by pogratulować debiutu (jest na mojej liście MUST READ)
Marta Kisiel - po pieczątkę od Ałtorki
Agnieszka Krawczyk - uściskać a co, bo w Katowicach się już widziałyśmy
Magdalena Kordel - uściskać i po autograf
Aleksandra Tyl - po autograf (tylko muszę zdecydować na której książce)
Krystyna Mirek - po autograf i podziękować za cudną trylogię Jabłonową
Renata L. Górska - po autograf i zdjęcie. W końcu poznam Autorkę :) 

I pewnie w locie będą inni Autorzy i Autorki ale ta powyższa lista MUST HAVE!!! Oczywiście w kilku przypadkach muszę się rozdwoić, ale co tam. I jeszcze kawa z ulubioną Mamą Autorki. 

W niedzielę już nas nie będzie. Tym razem tylko piątek i sobota. Niestety w portfelu pustki po urlopie. 

Będzie się działo, będzie zabawa!!! Bo pewnie spotkam także masę znajomych. Bo to także dla nich jeżdżę na targi. 

Do zobaczenia. 

piątek, 6 maja 2011

#081

Droga Espi!

Powiedz mi czy ty wierzysz w przeznaczenie? No wiesz chodzi mi o to, że ktoś kiedyś kogoś kochał, nie mógł z tym kimś być z różnych powodów. No i po jakimś czasie drogi tych dwojga znów się przecinają. No i wtedy bach, strzała amora a może przeznaczenie. No właśnie i tu pojawia się pytanie czy to przeznaczenie? Wiesz mnie zawsze powtarzano, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi. Że jak raz się nie udało to koniec, umarł w butach. Co mówisz, że przesadzam? Nie skądże znowu. Tylko ja ostatnio jakoś w to przeznaczenie nie wierzę. Będzie co ma być. Ale że co? Miało być o książce? Spokojnie będzie o książce, bo przecież po to właśnie do Ciebie piszę. Więc przepraszam za przydługi wstęp i przechodzę do konkretów.

„Miłość wyczytana z nut” Aleksandry Tyl jest właśnie o miłości i przeznaczeniu. Elizę – główną bohaterkę powieści – poznajemy w dniu jej dwudziestych ósmych urodzin, które świętuje z przyjaciółką Magdą. Obydwie są singielkami, poszukującymi miłości. Eliza pracuje jako świetliczanka, mieszka z rodzicami i wiedzie z pozoru bardzo spokojne życie. Niestety rodzice wciąż wypominają córce, że nadal nie ma męża. A kiedy trafia się randka od razu wypytują czy jest szansa na ślub. Pewnego dnia na drodze Elizy staje dwóch mężczyzn. Pierwszym jest Adam. Adam jest lekarzem, pracującym w prywatnej klinice, a jak wiadomo lekarz to najlepszy kandydat na męża. Bo jak to się mówi: w rodzinie dobrze mieć lekarza i księdza. Drugim mężczyzną jest Bruno zwany Jankiem Muzykantem. Bruno ma duszę romantyka. Kiedyś w przeszłości łączyło ich „coś”, jednak przez życzliwe koleżanki kontakt się urwał. Obydwaj starają się zdobyć względy dziewczyny. Eliza pragnie uniesień serca, namiętności dlatego ciągnie ją do Bruna, jednak rozum podpowiada, że życie u boku lekarza Adama powinno być ustabilizowane i bezpieczne. Wydawać by się mogło, że od początku wiadomo kto powinien trwać przy boku Elizy. Jednak jak wiadomo los bywa bardzo przewrotny , potrafi z nas zadrwić i skomplikować życie. Jaką decyzję podejmie Eliza? Kogo wybierze? Czy jest szansa na wygraną walkę serca z rozumem?

Kiedy zaczynałam czytać książkę, miałam wrażenie, że będzie bardzo przewidywalna. Na szczęście lektura taka nie była. Książka jest lekka ale nie należy do gatunków łatwych. Chociaż ktoś mógłby się ze mną kłócić, przecież peroruje o miłości. Owszem, ale także o samotności i o wyborach, które co chwila podtyka nam życie. Muszę przyznać, że było kilka momentów kiedy miałam ochotę trzepnąć w łeb Adama i powiedzieć co o nim myślę. Tak, książka wzbudza emocje. Czytając książkę w niektórych cechach Elizy odnajdywałam siebie. Podobnie jak Ona jestem singielką, mieszkam z rodzicami i nadal nie mam męża ani rodziny. Jednak na tym podobieństwa się kończą. Ponieważ na mojej drodze nie stanęło żadnych dwóch mężczyzn, więc w tym wypadku bardziej przypominam Magdę, która nie ma szczęścia w miłości.

Cieszę się, że książka przywędrowała do mnie w ramach akcji Włóczykijka. Wysyłam ją dalej w świat żeby następni czytelnicy mieli możliwość poznania Elizy oraz jej miłosnych wyborów.
Pozdrawiam
Archer